Dlaczego nie powinieneś głosować na PiS

  • by

Myślę, że na pytanie postawione w tytule nie trzeba odpowiadać 🙂 Z ciekawości zajrzałem jednak w ich program i postanowiłem wypunktować część ich postulatów, które uważam za szkodliwe i niebezpieczne. W przypadku PiS jest to o tyle zasadne, że są oni partią, która postanowiła spełniać swoje obietnice. Widzicie jakie to niebezpieczne? Narzekaliśmy na to, że politycy kłamią, a tymczasem działo się lepiej, kiedy obietnice wyborcze pozostawały obietnicami…

Przejdźmy do konkretów:

 Wzrost płac będzie stymulowany poprzez podniesienie płacy minimalnej do 2 600 zł od 1.01.2020 r., 3 000 zł w 2021 r. i 4 000 zł w roku 2023. Nastąpią też podwyżki płac w sferach finansowanych ze środków publicznych.

Wątpię, żeby takie podwyższenie płacy minimalnej przyniosło, jak to teraz wszyscy mówią, katastrofę – pisałem o tym tutaj. Ale oczywiście, to nadal debilny pomysł, i zakazywanie legalnej pracy osobom, których czas i umiejętności warte są mniej. Odsyłam tu też do mojego Fejsbuka, gdzie o tym mówiłem (lajkować i udostępniać!). W powyższym fragmencie mowa jest też o podwyżkach w budżetówce. Co to oznacza? Państwowe przedsiębiorstwa nie są rentowne, podwyżki idą z budżetu państwa, czyli z naszych podatków. Oznacza to więc, że albo podwyższą podatki teraz, albo w przyszłości. Tak czy siak każdy obywatel oberwie po portfelu.

 Dlatego po raz kolejny zwiększymy kwotę emerytury minimalnej do 1200 zł
Jak wyżej, PiS chce rozdawać pieniądze, których nie ma. To na dodatek bardzo kontrintuicyjne działania, obecnie I filar emerytalny nie wyrabia, a społeczeństwo się starzeje, więc będzie nie wyrabiał jeszcze szybciej. Dalej jest też mowa o 14 emeryturze dla większości emerytów. No zajebiście. Jak to piszę przypomina mi się serial Czernobyl, gdzie każde działanie inżynierów w elektrowni pogarszało sytuację w reaktorze coraz bardziej. Różnica taka, że tam nie chcieli, żeby reaktor wybuchł. Co do polityków PiSu – nie jestem pewien, czy ich intencje również są dobre.

No, ale może jak już nasz system emerytalny jebnie, to ten, który nastąpi po nim będzie lepiej skonstruowany 🙂 ale chyba oszukuję sam siebie…

Do 2025 roku przeznaczymy w sumie 23 mld złotych na budowanie Polski przyjaznej dla osób starszych i niepełnosprawnych.
23 miliardy złotych zagrabione społeczeństwu pod groźbą śmierci. Cel nie ma znaczenia.

Prawo i Sprawiedliwość będzie podejmować także dalsze działania mające na celu przywracanie zlikwidowanych połączeń kolejowych.
Rozpoczniemy również program wsparcia zakupu nowych autobusów dalekobieżnych
W czasie tych wszystkich flixbusów czy bla bla carów… Dziękuję Kapitan Państwo.
Ok, grupa PKP notuje zysk, to super – ale obawiam się, że nieważne czy jest na plusie, czy na minusie, cały czas może liczyć na wsparcie z budżetu państwa. Czyli z pieniędzy podatników.

Proponujemy też rewolucyjne rozwiązanie dla kobiet w ciąży: wszystkie leki, których potrzebują w ciąży będą bezpłatne.
Nie bezpłatne – zapłaci za nie całe społeczeństwo.

W celu zapewnienia bezpieczeństwa Rzeczpospolitej Polskiej rozpoczniemy budowę polskiej fabryki leków osoczopochodnych.
Państwo nie powinno budować żadnych fabryk, nieważne w jakim celu. Poza tym, jak przy każdym publicznym projekcie – pomyślcie ile pieniędzy wpadnie do kieszeni osób związanych z partią rządzącą…

Przez następne kilkadziesiąt stron PiS chwali się, na co wyda nasze pieniądze. Nie ma sensu przytaczać każdego przykładu, musiałbym chyba zescreenować cały program. Podczas czytania tego dokumentu przyszły mi do głowy dwie myśli. Pierwsza – czy my żyjemy w państwie totalnym? Oni chcą wydawać naprawdę wszędzie, ciężko mi znaleźć obszar, który wg. nich może zostać wolny od wpływu państwa… Dwa – jak PiS to wszystko sfinansuje? Ich szerokie plany ‘inwestycji’ przeplatane są ulgami podatkowymi jakie wprowadzą – to akurat należy wspierać, ale co z wydatkami? Skąd wezmą na nie pieniądze?

Ok, jest w końcu jedna ciekawa wzmianka:

Prawo i Sprawiedliwość opowiada się także za skoordynowaną międzynarodową walką z rajami podatkowymi. To one pozbawiają dochodów budżetowych państwa, w których międzynarodowe korporacje tworzą swój zysk. Zasada płacenia podatków tam, gdzie się zarabia powinna być globalnym standardem.
Wiadomo – żaden gang, żadna mafia nie lubi, kiedy inna organizacja zaczyna działać w obszarze jej interesów.

Co nas czeka w rozdziale o edukacji? Podwyżki dla nauczycieli, 40 mln zł na posiłki w szkołach, kupno miliona książek, których nikt nie przeczyta. Jest oczywiście dużo słów o potrzebie indoktrynacji uczniów i nauczania ich miłości do państwa.

Ciekawy fragment z rozdziału o wsi:

sfinalizujemy prace nad tworzeniem państwowego Holdingu Spożywczego, który będzie działał na rynku według uczciwych zasad i płacił polskim rolnikom uczciwe ceny, a przez to sprzyjał stabilizacji rynku
Świetnie, PiS kupi lojalność rolników za nasze (i ich) pieniądze.

Co dalej? Jakieś gadanie o polityce zagranicznej, i tak nikogo to nie interesuje. Jest wzmianka o zwiększeniu wydatków na wojsko do 2,5% PKB do 2030 roku – wiadomo, państwo potrzebuje dobrze działającego aparatu przemocy.

I w sumie… tyle. Siadając do lektury spodziewałem się czegoś więcej. W części ideologicznej nie mieliśmy prawie żadnych konkretnych postulatów, jedynie ogólnikowe frazesy w stylu ‘będziemy chronić polską rodzinę’. Cały program ma nieco ponad 200 stron, ale większość z nich wypełnione jest klepaniem się po plecach, jaką to świetną robotę wykonali przez ostatnie 4 lata. Nie powiedzieli też, skąd wezmę pieniądze na wydatki, które planują. Tylko co to oznacza – nie planują jeszcze zamachu na nasze portfele, czy po prostu usuwają z programu te słabo prezentujące się w mediach fragmenty? Obstawiam, że raczej to drugie.

Czytelniku, nie głosuj na PiS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *